Choć od jakiegoś czasu zasłuchuję się w muzyce Czeskiej, Słowackiej, a także z krajów byłej Jugosławi, to na nowy album Apocalyptiki - 7th Symphony, czekałem od momentu ogłoszenia nad nią prac przez zespół. Jest we mnie jakiś pociąg do muzyki smyczkowej, szczególnie tej ostrzejszej - Apocalyptica to mój ulubiony zespół, a i nie gardzę wszelkimi innymi smyczkowymi muzykami. Tak więc jeszcze prze premierą zamówiłem sobie wydanie specjalne, licząc, ze tym razem Empik nie zamiecie mojego zamówienia pod dywan, jak to miało miejsce przy Worlds Collide.